przyzwoitość za 300 złotych


Całość problemu dobrze skomentował jeden z tygodników zaraz po wybuchu ”aferki”: gównozjadztwo. Problemem byłby z gatunku błahych gdyby nie tłumaczenia posłów PiS-u i ich szefa Jarosława.

Tłumaczenia które zakładają, że odbiorca tych informacji jest upośledzonym umysłowo pigmejem, z urzędowo potwierdzonym debilizmem. To chyba właśnie położyło wszelkie szanse PiS-u w poprzednich wyborach: przekonanie kierownictwa i szeregowych posłów, iż można wyborcom i obywatelom wcisnąć każdą głupotę, każde najbardziej kretyńskie wyjaśnienie – a oni to przyjmą za prawdę objawioną bowiem powiedział to Jarosław Kaczyński czy Suski czy Brudziński. Posiadanie własnej grupy wyborców nie oznacza, że można resztę społeczeństwa traktować jak ciemnych idiotów. Choć jak mówił klasyk „ciemny lud to kupi” – i to przekonanie chyba jest stałe dla partii.

Sprawa byłaby z gatunku irytujących głupot sejmowych, gdyby nie traktowanie tego przez obwinionych jako zamachu na demokrację – czytelnicy wybaczą – ale, kurwa mać, ostatecznie to za podatki płacone przez obywateli Kaczyński może dostać owe 300 złotych za posiedzenie lub ich nie dostać !

Odmawiają pełnienia funkcji poselskich, rezygnują z udziału w posiedzeniu, opuszczają stadnie i robią ”spontaniczne zebranie”, gdzie ”spotanicznnie pojawia się mównica” i ”spontanicznie powiadamiani są dziennikarze” – ciekawe, że część dziennikarzy już dzień wcześniej wiedziała o konferencji schodowej. Profeci pracują w przekaziorach? To niebezpieczne jest, bo co oni, ta dziennikarska zgraja, może tam w wizjach zobaczyć i jak to wykorzystać? Aż ciarki przechodzą po plecach.

Napoleon polskiego parlamentaryzmu dziś w ”Sygnałach Dnia” tłumacząc swoich posłów i ich lewe usprawiedliwienia, powiedział coś, co mnie nie zadziwia ale jest istnie wkurwiająco żałosne: otóż posłowie podpisujący owe usprawiedliwienia byli przekonani o ich zasadności albo podpisywali bezwiednie, bo jest to dla nich ”czynność rutynowa” ! Pięknie.

To kiedy, panie Kaczyński, mam oczekiwać dnia, gdy pańscy posłowie podpiszą w ramach rutyny oświadczenia o popełnieniu dowolnego przestępstwa albo o podleganiu służbowemu o. Muchomorkowi? Interesujące zjawisko – okazuje się że nie tylko obywatele są traktowani jako idioci przez posłów, ale również posłowie są idiotami.

Oczywiście winnym jest Komorowski, także tego, że posłowie kłamią w usprawiedliwieniach. Bowiem Komorowski ”leceważy Sejm i reguły gry” czyli nie pozwala posłom PiS-u organizowania bydła tak w komisjach jak na posiedzeniach plenarnych.

Jak w tym starym dowcipie, kiedy Ruscy zawsze na koniec mówią Amerykanom ”a u was biją murzynów”. Nieodrodny potomek PRL-u i wybitny znawca dialektyki, czyli Jaro. Skaza urodzeniowa trwała i nieusuwalna.

Swoją drogą, jak mało trzeba mieć poczucia przyzwoitości i potocznego honoru, żeby dla 300 złotych kłamać na piśmie? To już nawet nie jest zachłanność ale gównozjadztwo. Gównojady.

Dla wielu Polaków te 300 złotych poselskiej dniówki to 1/4 albo nawet 1/3 pensji [ tak, wiem że to populistyczne, ale prawdziwe – pierdy o statystycznej wysokość zarobków może publikować sobie GUS, pożeracze chleba lepiej wiedzą, ile zarabiają] – a tu małe mentalne gnidy przy uposażeniu 40krotnie większym srają się rozpaczliwie na widok potencjalnej straty.

Powiedziałbym: wyborco pamiętaj 300 złotych! Ale dobrze wiem, że ludzie błyskawicznie zapomną o całej sprawie i ponownie uwierzą w złote góry Kaczyńskiego, jego wizje ”mocarstwowej Polski, polityki zagranicznej powstałej z kolan, solidarnego państwa” itp itd. – bo nic tak ogółu nie cieszy, jak wizja omnipotentnego państwa z socjalistycznym kwiatkiem przy kożuchu.

I tak na koniec końców: nie jestem zbytnim miłośnikiem Komorowskiego i jego sposobu funkcjonowania politycznego. Ale w życiu bym nie wpadł na to, żeby wymyślać takie kretynizmy jak kierownictwo pisowskie, tylko po to by obsikać mu nogawki.

Dla obu stron, a może bardziej nawet dla Komorowskiego, mam jedno nazwisko do przypomnienia: Thomas B. Reed.

Warto sprawdzić kto to był, i co zrobił w amerykańskim parlamencie. Dałby los, żeby choć połowę tego podejścia do swoich obowiązków miała choć połowa polskich posłów i senatorów.

A teraz zejdę na ziemię – bez szans to rojenia.

Idę w ramach czynności rutynowych napisać jakieś kłamliwe oświadczenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s