11 zwane orgazmotronem

Do Witolda, nieustannie podglądanego, do nieskończonego nadal Mishana, który tkwi na półce jak wyrzut sumienia, należy dodać jeszcze to:

1 Orgazmotron czytelniczy działa nad wyraz sprawnie.

No.

Reklamy

słowa światem

Tak z kołomyi się wyrywa skojarzenie z tytułem jednej powieści, kto chytry a mądry, ten znajdzie połączenie. Ale nie o mimowolnych konotacjach literackich, może nie dosłownie. Czasem największe wrażenie, największą radość sprawiają rzeczy kompletnie niespodziewane, zjawiska incydentalne, przedmioty okazjonalne. A czasem ludzka zdolność do kaprysów wybija z rytmu, ale dobrze wybija. Wybito mnie z rytmu, zaskakując całkowicie – ale zaskoczenie z gatunku „święty Mikołaj nie jest pedofilem, on po prostu lubi rozdawać prezenty”. Powód? oto powód:

Witold

Tak dla jasności, to ze mnie żaden fanatyk Gombrowicza, nie przetykam rozmów bon-motami z Witolda. Jeśli mówić o formie kultu, to ‚uwentualnie’ dla pana Giedroycia.

Więc teraz sobie się na siebie gapimy oba dwa, i jest przyjemnie.

No.