17 po fanatyku…? fantastyce…?

Taaa…. podobno w moim wieku nie przystoi ekscytować się takimi rzeczami, bo to nie wypada. Nie wypada mi również dysk ostatnio, więc chyba definicji dojrzałości nie wypełniam – czyli mogę się ekscytować. A właściwie… to chyba mam to „dokładnie tam”, co wypada a co nie, i już.

Powód ekscytacji jest dwuczłonowy, że tak rzeknę. Dziś etap pierwszy:

Kto obyty z ikonami popkultury, ten w domu. Kto nie – niechaj szuka odpowiedzi.

Dla fanatyka mojego pokroju – dałbym się pokroić.

Za dzieckiem z reklamy społecznej „dziękuję Ci, święty Mikołaju” 😉