Live und life

Już po raz któryś dzięki oszałamiającej technice i technologii mogę sobie siedzieć przed konsolą/lapsem/telewizorem i gapić na ”dzianie się” historii.

Tylko głupcy i ignoranci porywają się teraz na doniosłe analizy, dając luźne lejce swoim domorosłym talentom analitycznym, dopieszczają swoje ego jako ‚intelektualistów’. Banał podniesiony do sześcianu króluje w sieci, w gazetach i ekranach telewizorów.

Co to da? Najwyżej poziom ścieku jaki teraz płynie poprzez polski internet, będzie wyższy.

Szkoda mi tych ludzi, choć wielu nie lubiłem z pasją godną lepszej sprawy. Ale żadnej elegii głosić nie ma sensu, żeby nie śmierdzieć na kilometr hipokryzją.

Zwyczajnie szkoda.

Bez odbioru.

Reklamy