Kampanijne 18

Oglądać się nie dawało, bo Lichocka chyba miała kisiel w m z powodu obecności Jarosława w studio: ‚panie premierze to, panie premierze sro”, a do marshala jak do fornala „panie Komorowski”. Co jest, że te prawackie dziennikareczki to takie picze? Libido im intelekto upośledza?

Dało się słuchać, bo to lżejsze w odbiorze, no i szybciej ‚mute’ się robi 😉

W komentarzach na tzw. gorąco wszystkie podniecają się Jarka wypowiedzią o rozmawianiu z Miedwieżonkiem na tematy polonusów białoruskich – że to taki kiks, że lapsus, że w ferworze dyskusji.

Dobrze, że nie jesteśmy mocarstwem atomowym, bo prezydentowi Jarkowi mogłyby się w nerwach guziki pomylać. Żałość.

Aprp „mylania guzików atomowych i nie-atomowych” to klasyka animacji kukiełczanej ze studia Hensona

g’nihty

Reklamy

Kampanijne 17

Jakie jest podobieństwo między WKP(b) w latach ’30-tych XX w. a PiS w pierwszej dekadzie XXI w. ?

„Elastyczność” językowa, pojęciowa i sojuszowa – bolszewicy sowieccy dla oczekiwanego sukcesu wymogli na Komunistycznej Partii Niemiec tamtego czasu wspólny z nazistami front parlamentarny i uliczny przeciwko socjaldemokratom czyli wg WKP(b) ‚socjal-faszystom’.

Dzisiaj PiS żeby tylko uciułać głosy po Siekierowym stanie na głowie, i powie wszystko wszystkim. Klasyk Jarosław głosi swoje ale ma również własnych janczarowych pożytecznych idiotów jak europoseł Marek Migalski, któren ogłosił był dziś w tevałen24 iż:

„Inkarnacją postkomunizmu jest środowisko skupione wokół  Bronisława Komorowskiego”

Czy wolno być debilem? Wolno. Czy wolno to głosić publicznie? Wolno. Czy za debilizm powinno się opłacać z państwowej kiesy? Nie ma takiej, kurwa, opcji – a w Polsce jest.

A teraz będę wieszczył, odurzony antybiotykami, naparami i oparami: stawiam iż wygra Jarosław. I dobrze, bowiem to utoruje drogę do dużego skoku dla PiSu w przyszłych wyborach parlamentarnych, i zdobycia przez nich władzy w koalicji albo z PSLem, które dla korytek sprzeda się każdemu, albo z odnowionymi socjalistami od Siekierowego.

I dopiero, kurwa, wtedy wszystkie te jelenie, które dziś jak nakręcone powtarzają mantry o wielkości Lecha „Eagle Has Landed” Smoleńskiego, o testamencie jego, o przemianie samego Jarosława – zobaczą prawdę, przypomną sobie jakiej Polski im zabrakło. I wtedy dupa ich zaboli.

Ale wtedy to już nie będzie mój problem, i nie będzie to moje zmartwienie.

Ach, i gdyby ktoś się przejmował, że za Bronkiem agituję – soraski, kotaski, ale nie ma takiego kandydata, któren godzien mojej agitacji – ja zwyczajnie nie znoszę kłamliwych sqrvysynów z PiSu. Jak i z każdej partii, opłacanej z moich pieniędzy.

..

sorry za jakość, ale z knajpy grane, albumowa wersja jest ładniejsza