Pozycja obowiązkowa

Pewnie wyjdzie na to, że plwam na własne sztandary i zasiadam na jednej ławie z rewizjonistami oraz lewackim terrorem – ale to trzeba obejrzeć:

Zdaję sobie sprawę, że facet ma etykietę manipulanta i „użytecznego idioty”, ale wbrew pozorom we wszystkich swych filmach [także w tym powyższym] najbliżej mu do zjawiska, które Anglosasi nazywają „common sense”.

Film można kupić, wypożyczyć a jak ktoś ma inne podejście, to można go również ‚znaleźć’.

I nie, nie jest to miłe oglądanie.