Prawo Warhola czyli jak byłem sławny anonimowo

Wczora z wieczora okazało się iż jestem na progu sławy, niczem inne gwiazdy internetów.

Otóż zbrojne sieciowe ramię sił Michnika z komentarzy pod artykułem o zakupach Prezesa uczyniło odrębny pseudoartykuł, dając go na główną stronę. I ja tam byłem [we komentarzach] i mądrości udzieliłem, co zostało przez panów redaktorów ujęte oraz pokazane.

Oczywiście nie byliby sobą gdyby nie dokonali polit-poprawnego retuszu w cytowanym moim komentarzu, bowiem nazwę partii Kaczyńskiego złośliwie przekręciłem, zaś pany redaktory poprawiły na niegryzące.

Sława byłaby miła, ale wystąpiłem jednakowoż anonimowo na forum, więc bez szans na oklaski oraz wieńce.

Całość jest tu.

Ciekawe, czy kto mnie znajdzie oraz odkryje wśród cytatów [powiedział nieskromnie zezując na podium].

Ot, mołojecka chwała.

Reklamy