Piosenka dla Nadkierownika Kłamczyńskiego

Nadkierownik dziś u Rymanowskiego przebił się przez kilkanaście poziomów, ma +1000 do „alternatywnej rzeczywistości”.

Nawet ja na Nadkierownika i jego przydupników oddam głos – pod jednym małym warunkiem, macie obecnym zespołem parlamentarnym zrobić tak:

I cała Polska wasza, możecie rządzić do upadłego. Swojego albo jej.

Reklamy

O rozwiązłym pomyśle popierania wygranej Prawa i Sprawiedliwości w wyborach

Bo inaczej być nie może. To jest rozwiązłość intelektualna, emocjonalna, polityczna i jaka jeszcze tylko jest możliwa.

Dlaczegóż ach dlaczegóż?

Dlategóż:

Jeżeli sąd kwestionuje prawo obywatela, a w szczególności parlamentarzysty do krytyki władzy, do wskazywania na odpowiedzialność polityczną ludzi, którzy w danym momencie władzę sprawują, to sąd kwestionuje fundamentalne prawo państwa demokratycznego

Bowiem modne teraz jest jebanie Donalda et consortes za … [tu proszę wstawić dowolny powód waszego dzisiejszego wkurwienia] – może być: drożyzna, inflacja, brak budowy autostrad, budowa autostrad i dróg i korki oraz wolna jazda z tego powodu, brak miejsc w przedszkolach, miejsca w przedszkolach, i zendrylion z dupy wyjętych argumentów.

Najlepiej jest to zapodawać jękliwym głosem ministranta w tonacji kastrata typu Wikiński, Błaszczak lub jak tam jej idzie po otczestwam, no… Szydło!; możliwa jest opcja typu kazanie biskupa pomocniczego diecezji w Betonicach Zaleśnych w odmianie posła Wenderlicha.

Bo ten co pomawia na bezczela, oskarża o ciężkie przestępstwa przeciwko obywatelom i demokracji, publicznie rzucając oszczerstwa bez pokrycia, świadomie rozmijając sie z prawdą – jest w dream team’ie Nadkierownika Kłamczyńskiego, któren wywiedzie was z kraju niedoli, a zaprowadzi do krainy obfitości i szczęśliwości.

Dajcie im szansę – po raz kolejny – bo przecież Donaldinho doprowadził kraj do upadku, a was zmusił do wyżerania resztek ze śmietników oligarchii – do której „głębokich kieszeni” sięgną rączki aparatu władzy Nadkierownika, wam zaś zrobi się wtedy dobrze i ciepło.

….

I tak tylko się zastanawiam: jakim kurwa cudem ten człowiek ukończył studia na wydziale prawa UJ? I to w czasach kiedy nie było jeszcze takiej inflancji jakości nauczania – bo jeśli mówi serio to, co jest treścią cytatu, to nawet nie stał obok podręczników do prawa konstytucyjnego oraz doktryn polityczno-prawnych.

Jeśli zaś kłamie celowo udając niewinnego… cóż, to najlepsze kwalifikacje by ponownie zostać ministrem sprawiedliwości w rządzie Nadkierownika Kłamczyńskiego.

Od razu wszystko będzie szło ku lepszemu.

Więc? Głosujcie na PiS w nadchodzących wyborach, a władza o was nie zapomni.