Jak Kazimierz Michał Ujazdowski spotkał się z Hansem Frankiem


Kazimierzu Michału Ujazdowsku dał odpór „złym miazmatom” w kulturze i był pojechał po KulturMinistrze Zdrojewskim. Żenometr zawył podczas wczytywania tekstu panu Kazimierzu, migocząc rozpaczliwie czerwonym światełkiem.

Jednakowoż najlepsze są reakcje sieciowe, szybkie i zdrowe: perła glanowania w aksamitnym kapciu.

Tak to, panie Kazimierzu – ja pamiętam jeszcze pana ministrowanie za czasów Buzka, te stosy walajacych się po ministerialnych korytarzach periodyków, coś pan je dotował zarazem lansząc swoją osobę… chciałoby się znów, panie quasi-konserwatysto? Niestety pozostaje panu przyjemność dzielenia poglądów z wirtualnym avatarem General Gubernatora.

2 responses to “Jak Kazimierz Michał Ujazdowski spotkał się z Hansem Frankiem

    • A jemu, temu Konzerwatystu to ktoś zabraniał? Przesz można było się zgłosić i udzielać się do oporu materii, emanując konserwatyzmem i chrześcijańskimi korzeniami.
      No ale – jemu pewnie by się chciało żeby Herr Minister wysłał proszenie na welinowym arkusiku z zakrętaśnym pismem? ale się zesrał i nie dostało.
      Jak opada poziom żeny w mediach, zawsze można liczyć na polskich „konserwatystów”, panowie są na posterunkach, w okopach i bastionach itd. „Walczą”… całe szczęście już właściwie tylko za swoje, nie za moje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s