pasożytnictwo zachwalane politycznie

W dupie mam upadek stoczni.

Któryś z kolei już upadek stoczni. Cały ten skansen, z socjalizmem parującym ze ścian budynków, z socjalizmem emitowanym przez mózgi ”stoczniowców” – co za parodia pracownika: klienci, których jedyną kwalifikacją jest zdolność do opuszczania miejsca pracy, rzucanie śrubami i petardami oraz organizowanie zamieszek – powtarzam : CAŁY TEN SKANSEN POWINIEN PRZESTAĆ ISTNIEĆ !

Niech padają w cholerę i niech nikt już nie odważy się im dać choćby złotówki z budżetu państwa. Ani 50 groszy na utrzymanie deficytywego przedsiębiorstwa, które tylko udaje, że cokolwiek produkuje. Ani 25 groszy na leniwych stoczniowców, którzy z nicnierobienia uczynili cnotę.

Nie mam dla nich ani grama litości. Grozi im bezrobocie? A co mnie to k..a obchodzi?

Niech się przekwalifikują, niech zmienią pracę na inną, niech się przeniosą tam, gdzie praca jest. Niechaj wezmą pożyczkę z UP i zakładają firmę. Niech emigrują. Gówno mnie obchodzi, co będzie z nimi i z ich miejscem pracy.

Nie po to płacę podatki – całkiem nie małe, jak na kraj na dorobku, nie po to zapieprzam po 10 godzin na dobę 7 dni w tygodniu – żeby z mojej krwawicy obiecywano jakimś rozwrzeszczanym podpitym wąsaczom kolejne 5 czy 10 lat na utrzymaniu państwa.

Jeszcze sie nieroby nie zorientowały, że zdechł był socjalizm jaruzelski? Że socjalizm kaczyński był zbyt wcześnie porodzony i też musiał zdechnąć? Że nie ma litości i darmowych lanczów? Ale nie – te mordy w kaskach, które niezbyt dobrze pasuję do małomózgich czaszek, są święcie przekonane iż ”należy się im”.

Gówno się wam należy. Odprawa wam się należy i za niewykorzystane urlopy może się wam należeć. Nic więcej.

I mam w dupie głęboko fakt, że tam kiedyś coś ktoś obalił. Że był strajk, co to ”odmienił oblicze tej ziemi”.

Wyście ludkowie chcieli kapitalistycznych półek sklepowych i zarobków a socjalistycznego systemu pracy. Mszy, szynki i socjalistycznego bumelanctwa. Niestety, wasi strategosi nie przewidzieli że polski socjalizm to jak wypchana lalka – za mocnoście dłubali i wypadły wszystkie trociny.

Won! Ani złotówki na was, szmaciarze.

A teren po stoczni podzielić, zrobić nowy plan zagospodarowania przestrzennego i opierdolić deweloperom za grubą kasę.

Najwyższy już czas skończyć z kombantanctwem i socjalizm – trzeba budować kapitalizm !

Możecie się wieszać na klamce polityków, możecie drzeć mordy w co rocznych najazdach na Warszawę – gówno wam, a nie cukierek, drodzy socjalistyczni ludkowie.

Żal mi was także. Dajecie się Kaczyńskiemu dymać jak nigdy – waszymi łapami i na waszych plecach jadą do nowych wyborów. A wy to łykacie jako obietnicę pomocy – pomogli wam przez 2 lata rządów? Choć odrobinę? Durniście som – jakby  powiedział stary baca. A durnie kończą marnie – w głodzie i biedzie. Taki wasz los nadchodzący – bo Kaczyńskiego wpuściliście na podwórko.

On wam będzie słodził, miodkiem bełkotu swego serducha wam smarował, będzie wam obiecywał góry złote i dożywotnie pensje – a potem was odda za nic, jak już przestaniecie być potrzebni do czegokolwiek. Wyrucha was zwyczajnie – tak jak robił do tej pory. Ale wy macie krótką i selektywną pamięć – to nie pamiętacie o tym, co było przedwczoraj.

A jak już pójdziecie na bruk, dupą szorować wszelkie kąty i sprawdzać, czy da wam ktoś pracę, to wspomnijcie sobie przy chlebie z pasztetową słowa Jarka Kaczyńskiego:

„…stocznie to wielka część polskiej tradycji.” – będziecie tradycją wpierdalającą pasztetową.

Upadajcie aż do skutku – ale nie za moje pieniądze.

Reklamy