beznumerycznie [choć powinno być 18…chyba]

Beznumerycznie dziś, bo tak. Zaraz zacznę gotować zupę w 6 garnkach.

Tak dawno nie słuchałem Łabędziów, i dzisiejszy kaprys utwierdza mnie w jednym przekonaniu – niewielu potrafi robić tak samo dobrą muzykę. Gorzej – nikt już nie potrafi. Ale może i dobrze – miałkość dzisiejszych ‚tfurców’ tylko dobitniej pokazuje że „przemija postać tego świata”  😉

Teraz pewnie będzie okres wielkiej monotonii stylistycznej przez najbliższe 2 tygodnie – ale ostatecznie czyż nie wspaniałe będą święta pod Girę i Jarboe?

W ramach rocznic wszelakich.I nie tylko.

Reklamy